Recenzja: „Bądź online” Ola Gościniak

Chcesz znaleźć klientów, pokazać swoje produkty, zareklamować usługi, podzielić się wiedzą? Bądź online i załóż swoje miejsce w sieci. Nie wiesz, od czego zacząć? To przeczytaj:

Książka „Bądź online” jest poradnikiem tworzenia strony www w WordPressie. A tak naprawdę jest to kompendium, które przeprowadza czytelnika od etapu wahania i rozważania, czy warto w ogóle mieć własną stronę www, przez informacje techniczne, na instrukcji tworzenia kończąc.

Ola Gościniak działa od kilku lat pod marką „Jestem Interaktywna”. Prowadzi bloga i podcast, na których dzieli się swoją wiedzą z tworzenia stron www i biznesu online. Pomimo młodego wieku Ola może pochwalić się aż 20-letnim doświadczeniem w tworzeniu stron, także można być pewnym, że wie, co mówi pisze.

Dla kogo jest ta książka?

Dla tych, którzy zastanawiają się nad stworzeniem własnej strony www w WordPressie i nie bardzo wiedzą, od czego zacząć.

Dla tych, którzy zwlekają z obawy przed porażką, dla perfekcjonistów, którzy nigdy nie czują się wystarczająco gotowi na to, żeby zacząć działać.

Dla tych, którzy już tę stronę stworzyli, ale chcą usprawnić jej działanie.

Dla tych, którzy potrzebują motywacji i wsparcia w podjęciu pierwszych kroków

Boisz się zacząć?

Dlaczego sięgnęłam po tę książkę? Swoją stronę już miałam postawioną, korzystałam ze świetnego (darmowego) kursu, także nie potrzebowałam kolejnej instrukcji jak tworzyć stronę w WordPressie. 

A jednak w książce Oli znalazłam masę informacji, które są przydatne na różnych etapach tworzenia strony. Dodatkowo czytając o rozterkach autorki, odnalazłam swoje własne wątpliwości:

„Z mojego punktu widzenia największym moim błędem było to, że zwlekałam”

We wstępie Ola pisze jak się nie bać i zacząć. Rozprawia się z przekonaniami, które powstrzymują nas przed rozpoczęciem. Tymi natrętnymi myślami, które atakują, gdy chcemy wyjść poza sferę własnego komfortu. „A co jeśli się nie uda?” „Co powiedzą ludzie?” „Nie jestem jeszcze gotowa”. Ola w tej kwestii także bazuje na doświadczeniu i opisuje, ile czasu zajęło jej podjęcie działania, które doprowadziło ją i jej biznes do takiego punktu, w którym dziś jest.

„A czasami wystarczy wystartować bez szukania odpowiedzi na wszelkie problemy, które mogą się pojawić, i po prostu uczyć się, reagując po drodze”

Niby proste, a jednak ja wahałam się ponad rok (!). Myślę, że gdybym trafiła na tę książkę wcześniej, zaczęłabym już dawno. Dzięki niej jest duże prawdopodobieństwo, że nie tylko w końcu ruszymy z miejsca, ale i ominiemy sporo problemów, które na pewno pojawią się na naszej drodze do własnej strony www.

A zatem do dzieła

Książka „Bądź online” podzielona jest na 3 moduły odpowiadające 3 etapom tworzenia własnego miejsca w sieci- przygotowań, tworzenia i realizacji. Autorka przewiduje 5 tygodni na dopracowanie strony przed jej premierą. Czy to realny czas? Stronę można postawić nawet w weekend, tutaj jednak mamy dokładny plan działania, który sprawi, że efekt końcowy będzie taki, jak zaplanowaliśmy.

Dużym ułatwieniem są zdjęcia pokazujące, jak włączyć jakiś element na stronie, gdzie odszukać konkretną funkcję i jak to powinno wyglądać. Poza tym autorka zapewniła ogrom wiedzy dodatkowej w formie linków do artykułów i filmów w sieci. Bez tego książka musiałaby być pewnie dwa razy dłuższa.

Co więcej, w książce znalazły się dodatkowe komentarze znanych twórców internetowych. Andrzej Tucholski napisał o zmianie domeny, Janina Bąk o Google Analytics, Ola Budzyńska o nazwie strony, Paweł Tkaczyk o storytelingu, a Jacek Kłosiński o celu. A to tylko część specjalistów, których porady zamieszczono w książce.

Niby nic, a takie ważne

Na koniec coś, do czego przykładam bardzo dużą uwagę. Od jakiegoś czasu można odnieść wrażenie, że każdy pisze jakiegoś e-booka. I świetnie, bo ludzie dzielą się swoją wiedzą, zyskują nowych czytelników i każdy powinien być zadowolony. Jednak wielu autorów (niestety, nie tylko tych początkujących), podchodzi do kwestii redakcji i korekty swojego dzieła dość nonszalancko. Teksty roją się od błędów stylistycznych, składniowych, a powrzucane na oślep przecinki dzielą tekst na niezrozumiałe fragmenty.

W przypadku książki „Bądź online” jak zobaczyłam, że redakcją i korektą zajęła się Ewa Popielarz, odetchnęłam z ulgą. Ta matka chrzestna setek redaktorów i korektorów nie pozwoliłaby, żeby tekst straszył. I rzeczywiście. Książkę czyta się świetnie, nawet taki czytelnik jak ja nie ma żadnych podstaw, żeby narzekać.

Poproszę o update

Mam jedną uwagę, dotyczącą treści. Książka została opublikowana w roku 2018. Moją wersję e-booka kupiłam w 2021. Część linków zamieszczonych w treści odnosi się do informacji niezbyt interesujących z perspektywy końca 2021 roku. Np. tekst o przewidywanych na 2018 trendach w webdesignie, czy artykuł z końca 2016 o najlepszych motywach tamtego roku. Przydałoby się przejrzeć linki zamieszczone w tekście i sprawdzić, czy wszystkie są nadal istotne dla treści książki.

Mimo tego książka „Bądź online” Oli Gościniak to bardzo dobra baza i podstawa przy planowaniu i projektowaniu swojego miejsca w sieci. Daje bardzo solidne fundamenty do stworzenia porządnej strony, która będzie naszym miejscem on line.

Ola Gościniak „Bądź online” Poznań 2021


recenzja

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *